Poniedziałki są z reguły ciężkie. Po leniwej niedzieli i wesołej sobocie narzekanie samo nasuwało nam się na usta. Nie pomagało to, że totalnie się nie wyspaliśmy i jestem pewna, że ja wyglądałam jakbym dopiero co wyszła z trumny. Szybka kawka i płatki z mlekiem wcale mnie nie ożywiły. Zrobił to dopiero lodowaty wiatr, który nas otoczył jak tylko przekroczyliśmy drzwi wyjściowe.

Długa podróż do pracy wcale nie jest niczym negatywnym, a wręcz przeciwnie. Szybka drzemka i intensywna pobudka, znów z pomocą wiatru, jest jak najbardziej pożądana w takie dni.

Zaczęliśmy od przeglądnięcia starych prac, by mniej więcej ułożyć sobie plany na kolejny dzień. Dopiero po chwili przypomniało mi się, że obiecaliśmy zająć się zrobieniem kolażu ze zdjęć z praktyk. Pamiątka dla nas i dla szkoły. Od razu zabrałam się do pracy!

Niestety nie mogłam tego skończyć, bo jest dopiero poniedziałek, a wyjeżdżamy w sobotę, więc jeszcze kilka ciekawych fotografii może wpaść. Szczególnie dlatego, że w piątek odwiedzamy szkołę partnerską i jestem w stu procentach pewna, że będziemy sobie robić zdjęcia dosłownie wszędzie!

20151112_151352

 

Reklamy